Niedziela, długa wycieczka do Suśca i na Szumy na Tanwi, pogoda wyjątkowo ponura, jak w listopadzie. Po obejściu doliny Jelenia przechodzimy do Tanwi i rezerwatem Szumy na Tanwi idziemy w górę rzeki. Po przejściu kompleksu leśnego w okolicy Rybnicy, robi nam się dość ciemno i już przed samym Łosińcem udaje nam się na chwilę pobłądzić.
Poniedziałek, wycieczka w przeciwnym kierunku, najpierw przecinamy wieś Pasieki i docieramy do górnych obrzeży Siwej Doliny. Przecinamy główną drogę Tomaszów-Biłgoraj i w okolicy Rogóżna trochę nam się odsłania Roztocze, ale w górnej części wsi wchodzimy znowu w las(kilka grzybów). Następnie przez grochowe pola i znowu leśny kompleks (Leśnictwo Ulów), i zaczynamy zawiłe podejście na wzgórze Wapielnia, kilka zdjęć i powrót bo dzień krótki. W tym tempie przez Kunki i Zawadki przed zmrokiem jesteśmy na miejscu.
11 Listopada Dzień Niepodległości, krótka wycieczka do źródeł Potoku Łosinieckigo. Na początku XX w. stała tu leśniczówka w której zatrzymał się Józef Piłsudski uciekając z zaboru rosyjskiego przez granicę na Tanwi do Galicji. Krótko po południu szykujemy się do powrotu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz